60. sezon mistrzostw świata Formuły 1 rozpoczęty. Dziś na torze Albert Park w Melbourne najszybsi kierowcy świata przystąpili do walki o tytuł.
Emocje rozpoczęły się już na pierwszym wirażu, gdzie ucierpiało kilka bolidów. Robert Kubica, który startował z drugiej linii (czwarta lokata po kwalifikacjach), stracił jedną pozycję. Polak „połknął” co prawda Barrichello, ale dał się wyprzedzić dwóm rywalom. Felipe Massa z Ferrari i Sebastian Vettel z Red Bulla jakimś cudem zdołali wcisnąć się przed krakowianina.
Na 19. okrążeniu pojawił się samochód bezpieczeństwa. Mocno przeszarżował kamikadze z Japonii - Kazuki Nakajima z teamu Williams-Toyota. Kubica powrócił na 4. lokatę i jechał tuż przed Kimim Raikkonenem z Ferrari. Wyścig prowadził od samego startu niezagrożony Button. Za Brytyjczykiem usadowili się Vettel i Massa.
A co z mistrzem Nickiem Heidfeldem, zapytacie? No cóż, kolega Kubicy z BMW Sauber miał jakieś kolosalne kłopoty z maszyną - przebił już na drugim „kółku” oponę - i plątał się do końca wyścigu gdzieś na końcu stawki.
Mniej więcej od połowy dystansu - ku naszej uciesze - znakomite czasy zaczął kręcić polski kierowca. Kubica bił na kolejnych okrążeniach swoje rekordy i rozpoczął pogoń za czołówką. Nawet w obozie Buttona, który jechał w pewnym momencie 30 sekund przed Polakiem, zrobiło się bardzo nerwowo.
Pary w bolidzie BMW Sauber starczyło na tyle, że Polak zbliżył się do drugiego w stawce
Vettela i… postanowił go wyprzedzić! Niestety, Niemiec - choć miał trochę miejsca - zahaczył Kubicę! Obaj kierowcy przejechali jeszcze kilkaset metrów i wylądowali na bandach. DRAMAT! Do mety były zaledwie trzy okrążenia… Kubica po raz trzeci z rzędu nie ukończył GP Australii!
Podczas niemieckiej premiery Fast&Furious 4 powracający do filmu Vin Diesel, pojawi się w zmodyfikowanym przez Eibach Dodge’uChallengerze.
Bazujący na seryjnej wersji R/T potwór, charakteryzuje się w pełni regulowanym zawieszeniem. W oczy rzucają się 22-calowe aluminiowe felgi firmy OZ z szerokimi oponami Toyo Tires.
Wewnątrz odnajdziemy zestaw multimedialny firmy Alpine z mnóstwem głośników oraz dwoma monitorami LCD.
Znany z gadatliwości Diesel stwierdził - „ładny samochód”. To dowodzi tylko jak wspaniałe jest to auto. Prezentowany egzemplarz można podziwiać w wybranych dyskotekach niemieckich do 4 kwietnia bieżącego roku.
extrememoto 2009 odbędzie się w dniach 23-24 maja 2009 w Warszawie na terenie
lotniska Bemowo więcej informacji znajdziesz na oficjalniej stronie www.extrememoto.pl
zobacz filmy z extrememoto 2008 w jakości hd filmiki ze ścigaczami polski stunt na motorach
Nie jesteś zadowolony z wyglądu swojego CLS-a? Niemiecki tuner MEC Design ma dla Ciebie niespodziankę. Zestaw Aero Kit dzięki któremu coupe nabierze muskulatury.
W skład pakietu wchodzi agresywnie wyglądający zderzak z niższym spojlerem przednim oraz oryginalne przetłoczenia boczne. W oczy rzucają się również 20-calowe aluminiowe felgi MEC Design z oponami Hankook o rozmiarze 285/25 ZR z przodu oraz 325/25 ZR na tylnej osi. Z tyłu uwagę zwraca przemodelowany zderzak z dyfuzorem i czterema końcówkami sportowego układu wydechowego. Do wyposażenia należy także elektrycznie regulowane w granicach 20-70 mm sportowe zawieszenie.
Wewnątrz odnajdziemy sportową kierownicę wykończoną skórą oraz drewnem. Co ciekawe dywaniki podłogowe zostały wykonane ze skóry nubukowej.